Google

Zarabianie na blogach - jak zbudować pasywny dochód

Blog przeniesiony. Zajrzyj na nowy blog o zarabianiu na blogach. :)

Subskrybuj RSS tego bloga i czytaj artykuły gdy tylko się pojawią!



wtorek, 30 stycznia 2007

Zarabianie w internecie

Dziś na przykładzie stron o zarabianiu w internecie powiem o tym, jak się nie zarabia w internecie i czego powinieneś (powinnaś) unikać. W tym celu przejrzę pierwszych 10 stron z wyników wyszukiwania Google na hasło zarabianie w internecie. :)

1. Praca w domu. Zarabianie przez internet. Zarabianie w internecie.
Zielona strona o programach typu GPTR (Get Paid To Read), polegających przede wszystkim na tym, że dostajesz wynagrodzenie za czytanie listów reklamowych. Widzimy listę ponad 10 krajowych i zagranicznych pewnych firm, które dobrze płacą. Które w ogóle płacą...

Bądźmy szczerzy, siedzenie przy komputerze i klikanie w linki z emaili nie jest czymś, na czym można dużo i skutecznie zarobić. I nie jest to coś, co Cię powinno interesować. Na koniec dzisiejszego uaktualnienia napiszę dlaczego tak uważam.

Patrząc na opisy poszczególnych programów widzimy, że dają one pieniądze za polecanie nowych członków. I widzimy też, że do ich stron prowadzą jedynie bannery okraszone linkami partnerskimi. Co to oznacza? Że tematem strony jest faktycznie zarabianie w internecie, ale głównym tego beneficjentem jest...autor strony.

2. E-praca.xxx zarabianie przez internet, praca w domu - w internecie
Bardzo podobna sytuacja. Witryna prezentuje wybrane programy GPTR i podaje podstawy zarabiania na tego typu. Podobnie jak w przypadku poprzedniej strony mamy też informacje o tym, gdzie i jak można wypłacać pieniądze (egold, money bookers, paypal). Na jednej z podstron widzimy ciekawostkę:

Najlepiej opłacalną metodą zarobku w internecie jest zdecydowanie zarabianie przez otrzymywanie maili. Pewnie domyślasz się że praca będzie polegać na czytaniu maili reklamowych. Masz rację. Każda firma tego typu przyśle ci od 4-10 płatnych maili, a w każdym co najmniej 1 cent do zgarnięcia. Pomyśl ile pieniędzy uzbierasz po miesiącu!
Śmiech na sali... 10 centów dziennie przez miesiąc to 3 dolary. 10 centów możesz zarobić za JEDNO KLIKNIĘCIE w programie Google AdSense, a klikalność będziesz mieć rzędu kilku procent. Więc już przy 100 osobach dziennie na witrynie będziesz zarabiać po kilka centów!

3. Praca przez internet zarabianie w domu.Praca w internecie | ZARABIAJ.xxx
Jak poprzednio - opis kilku firm GPTR z linkami partnerskimi. Tym razem okraszone GIFami z dowodami wypłat z tychże firm. W sumie dla mnie to niewielkie pocieszenie, bo takie dowody każdy może zrobić w kilka minut, ale to inna historia.

Oprócz GPTR strona omawia bukmacherstwo, jako sposób na zarabianie pieniędzy. Ja tego nigdy nie będę uważać za zarabianie, tak samo jak granie nawet najlepszym "systemem" w multilotka czy dowolną inną grę Lotto. Jak zwykle linki partnerskie obok informacji o prowizji za poleconych klientów...

Jest kilka słów o płatnych wyszukiwarkach ale nie wiadomo ani o co chodzi ani jak na tym cokolwiek zarobić. Podobnie ma się sprawa z surfbar i free trafic, programami partnerskimi i programami inwestycyjnymi. Podstrony na ten temat sprawiają wrażenie jakby stworzono je tylko po to, by strona była większa.

Strony z nr. 4 nie wymieniam, bo nie ma żadnego związku z tematem dzisiejszego posta i jest tylko przykładem skutecznego pozycjonowania.

5. Programy partnerskie Zarabianie w internecie E-biznes - Katalog Programów Partnerskich

Pierwsza moim zdaniem merytoryczna witryna. Może mam tylko spaczony punkt widzenia, bo nie uważam GPTR za metodę na zarabianie w internecie...

Wracając do meritum, witryna proponuje zarabianie poprzez promowanie programów partnerskich. I w gruncie rzeczy na nich zarabia. Znajdziemy tu wiele reklam książek na temat zarabiania w internecie, produkty finansowe (kredyty, konta bankowe), zakłady bukmacherskie (znów!) i katalog programów partnerskich. Ten ostatni jest jedynym przydatnym elementem tej strony i tylko z powodu tego katalogu można tę stronę obejrzeć.

6. Praca w Internecie, domu, zarabianie przez Internet

Surfbary, firmy GPTR, program partnerskie (Allegro, Złote MySli i (ciekawostka) Google AdSense), zakłady sportowe, wyszukiwarki. Jak zwykle trochę ogólnych informacji na temat zarabiania i linki partnerskie, zarabiające dla właściciela strony za każdego zapisanego. Przy takim modelu zarabiania trudno oczekiwać od właściciela witryny by był obiektywny, prawda?

7. Zarabianie przez Internet Programy Partnerskie Praca w Internecie

Praktycznie to samo co powyżej. Oprócz tego info o systemach wymiany linków, wraz z linkami polecającymi, żeby autor strony mógł zbierać punkty w tychże systemach.

8. Zarabianie w internecie. Praca w domu. Zarabianie przez internet

Nic nowego.

9. Zarabianie w internecie - metody, praktyki, propozycje

Katalog programów partnerskich. GPTR, surfbary, w tym EuroKiddies o którym na innej stronie piszą, że Polacy nie mogą się tam zapisywać. Czemu autor tej strony o tym nie pisze? Poza katalogiem nic wartego uwagi.

10. Zarabianie w internecie | Klamm.xx | Praca

W momencie pisania tego posta strona niedostępna, mimo trzykrotnej próby jej wyświetlenia.

Podsumowanie

Jak widać, strony o zarabianiu w internecie wiele się między sobą nie różnią a ich celem jest zarabianie na ludziach, którzy chcą zarabiać. Trudno oczekiwać od autora strony prezentującej linki partnerskie, by był obiektywny w ocenie polecanych przez siebie programów.
Z problemem wiarygodności będziesz się borykać również przy pisaniu swojego bloga (strony), jeśli zamierzasz wykorzystywać programy partnerskie do zarabiania.

Dlaczego GPTR i surfbary to strata czasu?

Zdrowy na umyśle unika pracy -- to motto zostało mi przedstawione na uczelni podczas ćwiczeń z elektrotechniki, żeby uzmysłowić nam studentom, że przed pracą trzeba się najpierw zastanowić -- może coś da się zrobić lepiej i szybciej.
Jeśli chcesz zarabiać duże pieniądze unikając pracy, twórz coś co znane jest pod nazwą pasywny dochód. Jest to coś, co stworzone raz zarabia dla Ciebie ciągle, na przykład zarabiający blog czy strona internetowa promująca jakiś produkt. Tym czymś na pewno nie jest program GPTR, gdy wynagrodzenie dostajesz za każdym razem za kilknięcie. Szkoda na to czasu. Lepiej poświęcić godzinę na założenie strony, która zarobi Ci w ciągu miesiąca dolara niż tę samą godzinę zmarnować na klikanie w reklamy, za co dostaniesz tego samego dolara. Każdy kolejny miesiąc ta strona będzie na Ciebie zarabiać...


Przeczytaj resztę artykułu...

poniedziałek, 29 stycznia 2007

Skąd brać gości?

Skąd się biorą pieniądze? Z reklam. Ale nie z samego faktu ich umieszczenia. Ktoś jeszcze musi je oglądać i klikać. Tym kimś jest gość. Dziś postaram się napisać, skąd można brać gości.

Generalnie metody są dwie:

  1. polecenie strony przez autora innej strony (zwykły link)
  2. pojawianie się strony w wynikach wyszukiwań w wyszukiwarce.
1. Linki
Linki możesz zbierać albo mogą się one pojawiać "samoczynnie".

Jeśli zapewnisz ciekawą i unikalną treść na swoim blogu, możesz być pewien, że zostanie to docenione. Jeśli Twój blog będzie dla kogoś źródłem informacji, powinieneś spodziewać się wzmianki na ten temat na przykład w treści czyjegoś artykułu czy w spisie źródeł. Interesująca strona prędzej czy później doczeka się odnośników, przy czym miejscem, w którym się one najczęściej pojawiają są blogi i fora dyskusyjne. Blogi mają to do siebie, że autor pisząc nową notkę najczęściej kieruje uwagę gości na teksty, które sam przeczytał. Z kolei nieraz zdarzało mi się widzieć na forum dyskusyjnym wątki poświęcone moim witrynom czy wpisom na blogu, które ktoś uznał za kontrowersyjne, chciał zapytać znajomych z forum co na ten temat myślą, itd.
Jeśli Twój blog będzie ciekawy lub kontrowersyjny, doczekasz się linków na innych stronach ale i będziesz polecany przez pocztę elektroniczną czy Gadu-Gadu.
Od Ciebie zależy, czy Twoją drogą do zdobycia linków będzie tworzenie zawartości kontrowersyjnej czy ciekawej. Ja polecam jednak ten drugi sposób...

2. Wyszukiwarki
Jeśli chcesz, by Twoja strona pojawiała się w wynikach wyszukiwań najpierw musisz dać ją... przeszukać wyszukiwarce.

Robot indeksujący, który przegląda internet i na podstawie tego co widzi tworzy listę wyników wyszukiwania musi zostać w pierwszej kolejności skierowany na Twoją stronę. Najprościej jest to zrobić umieszczając link do strony w miejscu, które tenże robot odwiedza odpowiednio często. Bo robot sam z siebie nie wpadnie na to, że pod jakimś adresem jest strona na jakiś temat. Musisz go tam skierować.

W kwestii poprawiania pozycji w wynikach wyszukiwania (znane jako pozycjonowanie), na szybko wspomnę, że metody są dwie -- poprawa treści i poprawa tzw. zaplecza. To zaplecze to linki z innych stron, co po części powoduje powrót do punktu 1.

W przyszłości zajmę się tu zagadnieniami pozycjonowania i zdobywania linków. Dziś tylko krótki wstęp...


Przeczytaj resztę artykułu...

piątek, 26 stycznia 2007

AdSense - reklama kontekstowa

Dziś post wstępny na temat systemu Google AdSense - reklamy kontekstowej.

W artykule "Reklama kontekstowa - wstęp" wymieniłem kilka systemów reklamy kontekstowej. Sam korzystałem z trzech z nich -- Google AdSense, OnetKontekst i AdBid. Z tych trzech najlepszy dla mnie jest AdSense i dlatego korzystam w tej chwili wyłącznie z niego. Z tego względu napiszę tu kilka słów wprowadzenia, czym jest AdSense, czym nie jest i dlaczego warto zwrócić na niego uwagę.

Podstawowym sposobem zarabiania w Google AdSense jest wyświetlanie zwykłych reklam kontekstowych, rozliczanych w modelu PPC czyli płatnych za kliknięcie. Można je umieszczać na stronie jako:

  • boksy reklamowe z reklamami tekstowymi (niekiedy pojawiają się również reklamy obrazkowe a nawet reklamy wideo!)
  • jednostki linków z hasłami.
W pierwszym przypadku wynagrodzenie wydawcy następuje w momencie, gdy gość kliknie w reklamę.
W drugim przypadku gość jest najpierw kierowany na stronę z listą reklam dotyczących danego hasła a dopiero kliknięcie w którąś z nich jest wynagradzane wydawcy. Z tego względu niektórzy uważają jednostki linków za mniej skuteczne niż zwykłe boksy reklamowe.

Ile można zarobić za kliknięcia? Od kilku centów do kilku dolarów! A ile można mieć kliknięć? Na dobrej stronie można mieć 10 kliknięć z każdych 100 wyświetleń reklamy, albo nawet więcej...

Gdy zobaczysz jakieś reklamy Google AdSense (mam tu na myśli zwykły boks), powinieneś zobaczyć też link "reklamy Google" i drugi "zareklamuj się na tej stronie". Z pomocą tego drugiego odnośnika posiadacz konta AdWords (AdWords jest systemem dla reklamodawców, pozwala na umieszczanie reklam w wynikach wyszukiwania Google i na stronach uczestniczących w programie AdSense) może zlecić wyświetlanie swojej reklamy na tej konkretnej stronie.
Jest to istotne z tego względu, że taka reklama rozliczana jest za wyświetlenia nie za kliknięcia! Jest to bardzo istotne z tego względu, że w przypadku niskiej klikalności (niskiego CTR) i tak będziesz dostawać jakieś wynagrodzenie. To oczywiście nic nie zmienia, bo reklamodawca widząc, że klikalność jest niska usunie reklamę z Twojej strony.

Google AdSense to nie tylko zwykłe reklamy kontekstowe ale również polecanie produktów i usług Google. Możesz polecać uczestnictwo w AdSense -- jeśli osoba polecona w ciągu 6 miesięcy zarobi 100$, otrzymasz 250$. :) Możesz reklamować przeglądarkę internetową Firefox z paskiem Google Toolbar -- otrzymasz za taką osobę do 1$ (za Polaków - 0,10$). Podobnie wygląda sprawa z osobą, która zainstaluje sobie program do przeglądania i katalogowania obrazków Picasa.

Jest jeszcze coś takiego, jak AdSense dla wyszukiwania. Umieszczasz na stronie wyszukiwarkę, gdy osoba kliknie w reklamę wyświetloną w wynikach, otrzymasz wynagrodzenie. Sprawa istotna dla posiadaczy dużych witryn internetowych, którzy potrzebują wyszukiwarki.

W kwestii wstępu do programu Google AdSense tyle. Jak się zapisać? Po prawej stronie mojego bloga masz szare pole z niebieskim napisem. ;)


Przeczytaj resztę artykułu...

środa, 24 stycznia 2007

Linki partnerskie - podstawy

W dzisiejszym krótkim poście powiem kilka słów na temat linków partnerskich. Jak się je tworzy, używa i dlaczego jedne są lepsze, niż inne.

Przykład linku partnerskiego na przykładzie księgarni Lideria:

Blogging. Przewodnik
http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=31424&idp=393
Wskazany fragment służy za identyfikator partnera. W innych sytuacjach nazwa tego parametru to np. refid albo zwykłe id. Jeśli ten sam fragment pojawia się w kilku linkach, można być pewnym, że to właśnie identyfikator partnera.

Niektóre programy partnerskie oferują inny sposób budowania linku partnerskiego. Przykładowo Złote Myśli tworzą link poprzez dodanie nie parametru a adresu pliku. Zamiast więc tworzyć link w sposób
http://zlotemysli.pl/?ksiazka=numer­&inneparametry=costam&numerpartnera=takitoataki
linki tworzy się tak:
http://zlotemysli.pl/identyfikatorpartnera.php?ksiazka­=numer&inneparametry=costam
Dzięki temu link dla internauty, który nie zna tego programu partnerskiego wygląda nieszkodliwie i nie pojawia się u niego syndrom "psa ogrodnika".

Warto ten identyfikator wybrać jakiś nieszkodliwy, zbliżony do pojawiających się na normalnych witrynach, np. opis.php albo main.php a nie wpisując swój nick (np. extrawertyk.php) czy cokolwiek innego (aaaabbccc.php).

O ukrywaniu linków partnerskich wspomnę innym razem.


Przeczytaj resztę artykułu...

wtorek, 23 stycznia 2007

Syndrom "psa ogrodnika"

Syndrom znany jako "pies ogrodnika" zna większość z nas. Wyjaśnieniem jest "sam nie zje, drugiemu nie da". W przypadku zarabiających stron internetowych tłumaczyć można to tak: "sam nie zarobi, drugiemu nie da".

Na początek wniosek z moich przemyśleń (na wypadek, gdyby Ci się nie chciało czytać całego posta). Staraj się, by goście na Twojej stronie nie czuli się wykorzystywani przez Ciebie do zarabiania pieniędzy. Spraw, by znajdowali na niej to, co ich interesuje, a nie tylko to, co interesuje Ciebie -- reklamy.

Dlaczego? Są ludzie, którzy nie lubią dawać nikomu zarobić. Bo tak. Widząc reklamę kontekstową wolą ręcznie przepisać adres niż kliknąć. Nieważne, że sami kompletnie NIC na tym nie tracą i że sami też NIC w ten sposób zarobić nie mogą, bo np. nie mają własnej witryny www. To po prostu taka mentalność.

Są ludzie, którzy widząc link partnerski, przekopiują go, by później usunąć z niego ten fragment, który spowoduje naliczenie dla Ciebie prowizji.

Jak to robić?

  1. Najskuteczniejsze są te reklamy, których gość się nie spodziewa i które traktuje jak zwykły element strony. Z tego względu częściej klikane są linki umieszczone gdzieś w tekście artykułu niż migające bannery nad nim.

  2. Nie wolno tworzyć stron wyłącznie nastawianych na zarabianie, tzn. zawierających dużo różnych reklam a mało treści.
Jeśli chodzi o punkt pierwszy, zdaje mi się, że sprawa jest oczywista pod względem celu, jaki proponuję. W kwestii metod na jego osiągnięcie wypowiem się wkrótce.

Jeśli chodzi o punkt drugi, tu sprawa wymaga nieco wyjaśnień.
Chodzi mi po prostu o to, by internauta na Twojej stronie myślał "o, tu poczytam coś, co mnie interesuje" a nie "o, tu ktoś chce na mnie zarobić, zmuszając mnie do kliknięcia w reklamę". Ta druga myśl powoduje włączenie się postawy obronnej, która spowoduje, że nic nie zarobisz.

Jeden obraz wart tysiąc słów, więc pozwolę sobie na (zły) przykład. Tak nie rób!

Netwaluta - zarabianie przez internet, praca w internecie

Wchodzimy na stronę, włączamy nagranie i słyszymy:
W sieci znajduje się mnóstwo stron traktujących o zarabianiu przez internet. Nie oszukujmy się jednak - większość z nich wciska ci ściemę, by wyciągnąć od ciebie pieniądze lub zmarnować twój czas. (...) Na tej stronie znajdziesz uczciwe firmy, które na pewno ci zapłacą. Powodzenia.
OK, myślimy sobie, tu znajdę tylko ciekawe merytoryczne informacje, tu nikt nie będzie mnie naciągał. Ucieszeni zaczynamy czytać stronę.

Co widzimy? Najpierw reklamy jakiś książek o ebiznesie. Później jakieś szkolenie, coś o jakiejś książce o zarabianiu na blogach... Wszędzie w odnośnikach powtarza się jeden fragment. I taki kompletnie nie związany z treścią tychże stron... Czyżby był to link partnerski? Czy po jego kliknięciu autor strony dostanie prowizję? Czy więc poleca mi te książki i szkolenie bo uważa, że są cokolwiek warte, czy dlatego, że chce na mnie zarobić?

Co widzimy dalej? Jeśli chcesz zarabiać w internecie, załóż najpierw konto bankowe. Klikamy w odnośnik i tam ładna tabelka z jakimiś bankami, niby porównanie kont, ale jest niewiele warte, bo przecież banków i kont jest ZNACZNIE więcej a porównanie bez porządnej tabeli na dobrą sprawę NIC nie mówi. Patrzymy na linki z obrazkami po prawej stronie i widzimy jakiś "systempartnerski". No tak, tu też chce na nas zarobić... Nieco zasmuceni wyłączamy stronę. Nie dość, że wciska kit, to jeszcze chce wyciągnąć ode mnie kasę. Widać, że strona powstała tylko po to, by na mnie zarobić.

Za wszelką cenę dbaj o to, by żaden z gości na Twojej stronie nigdy tak sobie tak nie pomyślał!

Hipokryzją byłoby stwierdzenie z mojej strony, że strona ta nie powstała po to, by coś dla mnie zarobić. W odróżnieniu od autora tamtej, nie będę jednak Tobą manipulować przedstawiając Ci niepełne informacje tylko po to, by na Tobie zarobić (jak zrobił to autor netwaluty, robiąc zestawienie kilku kont bankowych). I nie będę Ci polecać czegoś, czego sam nie sprawdziłem i czego jakości nie jestem pewien, chyba że zaznaczę to w odpowiednim czasie i miejscu.


Przeczytaj resztę artykułu...

Reklama kontekstowa - wstęp

Dziś zajmę się wyjaśnieniem, czym jest tzw. reklama kontekstowa i dlaczego jest fajna z punktu widzenia osoby, która poszukuje reklamodawców.

Reklama kontekstowa to wszystkie rodzaje reklam (bannery, linki, boksy reklamowe), które automatycznie dopasowują się do treści strony, w której są umieszczone. System wyświetalający reklamy wie, co znajduje się na stronie i dobiera odpowiednie reklamy na stronie -- dlatego jest to reklama kontekstowa.

Wśród systemów reklamy kontekstowej, znaleźć można w polskim internecie między innymi: Google AdSense, OnetKontekst, Adkontekst, SmartContext, AdBid i wiele innych. Jak widać, jest w czym wybierać.

Ja u siebie na stronie stosuję reklamy Google AdSense.

Na czym polega podstawowa przewaga reklamy kontekstowej nad dowolną inną formą reklamy? Przede wszystkim na tym, że automatycznie, bez ingerencji wydawcy (tym pojęciem określany jest w regulaminie Google AdSense właściciel strony emitującej reklamy) są one dopasowywane do treści. Naturalne jest, że gość strony o wycieczkach chętniej kliknie w reklamę jakiegoś hotelu niż reklamę książki kucharskiej. Im bardziej reklamy są zbliżone tematem do witryny, tym więcej ludzi klika.

W tego typu systemach rozliczanie jest najczęściej na zasadzie PPC, czyli Pay Per Click -- wydawca otrzymuje wynagrodzenie za kliknięcie a nie wyświetlenie reklamy. Jest to typowa forma wynagradzania w reklamach kontekstowych, choć są od niej pewne odstępstwa.

O systemie Google AdSense więcej znajdziesz w innych wątkach oznaczonych tagiem AdSense,
analogicznie ma się kwestia systemu OnetKontekst.


Przeczytaj resztę artykułu...

piątek, 19 stycznia 2007

Program Partnerski Allegro

Jednym z programów partnerskich dostępnych w internecie jest PP Allegro.pl -- znanego polskiego serwisu aukcyjnego. Dziś opiszę czy warto się weń pakować.

Zasady są takie -- za każdego zarejestrowanego nowego użytkownika dostaniesz 10 PLN w momencie, w którym osoba taka aktywuje konto. Za nowego sprzedającego dostaniesz 30% jego wpłat w ciągu roku. Dostajesz do wyboru bannery w różnych rozmiarach, formularzed do wyszukiwania i linki tekstowe, można na jednej podstronie umieścić po jednym z każdego rodzaju odnośników. Wyglądają one przykładowo tak (w kolejności -- banner, wyszukiwarka i linki):

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!

Tysiące tanich przedmiotów!
Tysiące tanich przedmiotów!


Program partnerski Allegro


To plusy. Są i minusy, rzecz jasna.
Po pierwsze, BARDZO wielu ludzi zna już Allegro i ma na nim konto. Z tego względu grupa osób, na których można zarobić jest siłą rzeczy niewielka.
Po drugie, część ludzi nim zacznie się bawić na Allegro tylko je przegląda, zatem od momentu rozpoczęcia promowania Allegro do zarobków może minąć długi czas.
Po trzecie, mało kto zaczyna karierę na Allegro od sprzedaży, zatem wspomniane 30% od wpłat nie przyniesie dużych dochodów. Tym bardziej, że początkujący sprzedający zwlekają ile się da z wpłacaniem pieniędzy do Allegro, zwłaszcza że dopiero po uzyskaniu debetu w wysokości 10 PLN powstaje obowiązek zapłaty prowizji... Te 10 PLN starcza na kilka aukcji...

Jak to się na stronie uruchamia?
Najpierw musisz zgłosić w Allegro chęć emitowania reklam na konkretnej stronie. Po jakimś czasie dostajesz (lub nie) email, że Serwis Allegro wyraża chęć promowania swojej marki na stronie/stronach:(...). Wtedy możesz wygenerować sobie kod tego bannera, linka czy wyszukiwarki.
Warto dodać, że kod ten jest w zwykłym HTMLu a nie w jakimś JavaScripcie, co umożliwia jego wrzucenie na nawet najbardziej wybrednych serwisach blogowych, jakim jest choćby "mój" Blogger, który nie pozwala na wrzucanie kodu w znacznikach <script>...

Z punktu widzenia kłopotliwości instalacji jest więc to sprawa prosta, jedynie wymaga odczekania na akceptację strony. W przypadku tego bloga trwało to niecałe 33 godziny. ;)


Przeczytaj resztę artykułu...

środa, 17 stycznia 2007

Warto przeczytać: "Blogi od A... do sławy i pieniędzy"


Książkę tę polecam Ci dlatego, że to właśnie ona przekonała mnie, że warto zabrać się za blogowy ebiznes.

Publikacja sprawia wrażenie, że jest nieco przeterminowana, ma się wrażenie że była pisana kilka lat temu a na pewno jest nieco oderwana od polskich warunków. Jak każde tłumaczenie anglojęzycznej książki o internecie, podaje przykłady z anglojęzycznego internetu a więc częściowo nieprzydatne dla polskiego czytelnika, który chce pisać w języku polskim. Mimo to zawiera masę ogólnych informacji, które kreślą co należy a czego nie należy robić, by na blogu zarobić.
Przede wszystkim książka mówi o tym:

  • jak związać ze swoim blogiem czytelników na stałe
  • jak zdobywać nowych czytelników
  • jak korzystać z czytelników, czyli zarabiać pieniądze.
W sumie daje to wszystkie te informacje, które będą Ci potrzebne do zarobienia kasy na blogu.

Nie kupuj tej książki, bo moje przemyślenia na ten temat kiedyś znajdą się na tym (darmowym) blogu. ;)

Kupując książkę w pakiecie “zarabianie w internecie” oszczędzisz 1/3 jej ceny. :)


Przeczytaj resztę artykułu...

Lepszy blog u siebie, czy u kogoś?

Jeśli chcesz założyć blog, do wyboru masz skorzystanie z internetowych serwisów blogowych (założyć sobie tam konto i bloga) albo zainstalować bloga na swoim koncie www. Przetestowałem u siebie oba te rozwiązania.

Blog na własnym koncie www ma taką zaletę, że możesz go sobie dowolnie konfigurować (to tylko kwestia ewentualnego douczenia się) i dopasowywać do Twoich oczekiwań. Z drugiej strony za konto www trzeba zapłacić.

Blog w darmowym serwisie ma tę wadę, że najczęściej wyposażony jest w jakieś reklamy i nie jest tak konfigurowalny jak ten u Ciebie na serwerze. Z drugiej strony jest darmowy i nie wymaga umiejętności oraz nakładów na start. Nie bardzo sobie wyobrażam, by ktoś zarabianie w internecie (zarabianie na blogu) chciał zaczynać od inwestycji. ;)

Jeśli chodzi o blogi do samodzielnego montażu, polecam Simple PHP Blog, nie wymagający baz danych, banalny w instalacji. W kwestii darmowych blogów polecam serwis Blogger.com, napisany po angielsku, ale dający masę możliwości konfiguracyjnych i ciekawe funkcje.


Przeczytaj resztę artykułu...

wtorek, 16 stycznia 2007

Największy blogowy problem

Czy wiesz, co jest największym blogowym problemem, z którym prędzej czy później boryka się każdy blogger?

Jest nim brak systematyczności.
W pewnym momencie stracisz zapał, zabraknie Ci ciekawych tematów do opisywania, albo odetną Ci dostęp do internetu na kilka dni -- bez względu na powód, przestaniesz regularnie pisywać na bloga.

Ponieważ blog nieregularnie pisany = blog nieregularnie odwiedzany (po co ktoś ma tam wracać, skoro nie jest przekonany, że wkrótce coś napiszesz??), możesz spodziewać się, że nic specjalnego na tymże blogu nie zarobisz. A tego byśmy przecież nie chcieli, prawda?

Niestety, temu się nie da zapobiec, można tylko próbować zminimalizować skutki tego syndromu. Na przykład, warto przygotować sobie listę tematów do poruszenia, żebyś nie zapomniał, co ciekawego chcesz napisać. U mnie czasem zdarza się, że mam kilka pomysłów jednego dnia, realizuję jeden a pozostałe zapominam...

Rozglądaj się też za źródłami darmowych treści, które możesz bez naruszania praw autorskich wykorzystać. Przykładowo, Wikipedia udostępnia treści na wolnej licencji GNU FDL. Są też serwisy z artykułami do darmowego przedruku, np. Artelis.pl. Warto tam zaglądać.


Przeczytaj resztę artykułu...

poniedziałek, 15 stycznia 2007

Programy partnerskie - wprowadzenie

Dziś postaram się wyjaśnić czym są programy partnerskie (PP) i na czym polega zarabianie z ich pośrednictwem.

Program partnerski polega na tym, że firma sprzedająca towary lub usługi oferuje prowizję dla osoby, która poleci im klienta. Tak, jakbyś stał z reklamą na ulicy, kierował gości do sklepu mięsnego i dostawał złotówkę od każdego kupionego przez człowieka kilograma mięsa. Możesz stać z reklamą ale też możesz zachęcać potencjalnych klientów w inny sposób, np. swoich znajomych poprzez prywatne rozmowy telefoniczne. Firmy praktycznie nie interesuje, skąd biorą się poleceni przez Ciebie klienci, jedynie oczekuje ona byś nie wykorzystywał spamu i innych technik, które mogą narazić na szwank ich dobre imię. Wszystko to jest zawsze precyzyjnie spisane w regulaminie programu.

Co jest fajnego w programach partnerskich z punktu widzenia osoby, która chce zarobić w internecie na blogu? Przede wszystkim szerokie spektrum możliwości polecania klientów, zwłaszcza w przypadku tych lepszych PP.

Ja korzystam z programu partnerskiego wydawnictwa Złote Myśli (Złoty Program Partnerski - ZPP). Daje on prowizję aż do 40% ceny sprzedawanych przez wydawnictwo książek. O szczegółach pisać na razie nie będę, wspominam o tym PP tylko dlatego, że na nim opieram swoje przemyślenia i na nim się "uczyłem" i uważam, że warto to tu zaznaczyć.

ZPP jako podstawową formę promocji przyjmuje najzywklejszy link. Link ten zawiera kod, który pozwala zidentyfikować Ciebie jako osobę, która ten link przygotowała. Link ten możesz wykorzystać w najróżniejsze sposoby:

  • zwyczajnie, jak linki na stronie internetowej, np.:
    Angus Mcleod - Blogi od A do... sławy i pieniędzy

  • wykorzystując obrazek, np.:

  • korzystając z przygotowanych przez ZM boksów reklamowych (tego nie mogę tu pokazać, bo Blogger nie pozwala na dodawanie JavaScriptu do postów na blogu),

  • wysyłając link znajomym przez Gadu-Gadu, pocztę elektroniczną, dodając go jako podpis do emaili czy wypowiedzi na jakimś forum dyskusyjnym, etc.,

  • rozdając przygotowane przez ZM darmowe wersje książek, wyposażone w Twoje linki partnerskie, takie jak ta tutaj.
Inne programy partnerskie, np. program Allegro za dawnych czasów, wymagały instalowania na Twojej stronie bannera, który w najlepszym przypadku mogłeś sobie samodzielnie wybrać.

Dlaczego bannery nie są najlepszym wyborem? Choćby z tego względu, że bannery są bardzo popularne i ludzie są już nimi mocno znudzeni. Reklama bannerowa w internecie powoduje przede wszystkim irytację, w mniejszym stopniu zachęca do klikania. Jeśli chcesz mieć na stronie kawałek migającego obrazka, w który prawie nikt nie kliknie, spróbuj umieścić banner jakiegoś programu partnerskiego.

Blogi mają to do siebie, że ludzie piszą na nich swoje prywatne przemyślenia, podają odnośniki do obejrzanych przez siebie ciekawych stron, które uważają za warte polecenia, itd. I właśnie dlatego link tekstowy na blogu do jakiejś książki czy produktu, któremu poświęcisz całą wypowiedź (posta) będzie łatwiejszy do "przełknięcia" dla odwiedzającego niż wielka reklama obrazkowa.

Szczegółowo o metodach promocji PP z pomocą bloga będę rozpisywać się w kolejnych postach.


Przeczytaj resztę artykułu...

sobota, 13 stycznia 2007

Dlaczego blog jest lepszy od zwykłej www?

Być może zadajesz sobie pytanie, dlaczego blog może być lepszy od zwykłej strony www?

Czy lepszy pewnie można długo i namiętnie dyskutować, ale tu nie o to chodzi. Do niektórych konkretnych celów się po prostu lepiej nadaje, niż do innych.

Trudno wyobrazić sobie duży portal napisany jako blog, prawda? Ale małą, tematyczną witrynę, skierowaną na konkretną niszę? Pisałem w artykule "Dlaczego nie wolno pisać o wszystkim?", że treściwe witryny tematyczne, nawet niszowe, są lepsze niż porywanie się z motyką na portal. Portal, który w końcu jest o niczym.

Do tworzenia witryny tematycznej blog już się nadaje. W niektórych sytuacjach może być to trudniejsze niż zbudowanie od podstaw zwykłej witryny, ale i tak blog ma w porównaniu do zwykłej www kilka zalet:

  • koncepcja bloga zakłada regularne publikowanie materiałów, czego nie ma na zwykłym www - to motywuje autora do zdobywania / tworzenia treści a gości do częstych odwiedzin lub przynajmniej dodania strony do zakładek,
  • bloga łatwo założyć i można to zrobić za darmo,
  • blog jest niejako bliższy czytelnikowi niż zwykła strona, bo pisany jest w formie przemyśleń, spostrzeżeń, etc. - to moim zdaniem ułatwia zdobywanie zaufania czytelników,
  • bloga umieszczonego na jednym z serwisów blogowych możesz edytować i uaktualniać z każdego miejsca na świecie, o ile jest tam dostęp do internetu.
I dlatego uważam, że przyszłość leży w niszowych, treściwych blogach. Przyszłość...i pieniądze...


Przeczytaj resztę artykułu...

piątek, 12 stycznia 2007

Dlaczego nie wolno pisać o wszystkim?

Jeśli zamierzasz zarabiać pieniądze w internecie, nie wolno Ci tworzyć stron, które nie będą traktować o niczym konkretnym. W ten sposób się nie zarabia.

Ktoś (zwykle osoba początkująca w temacie tworzenia stron www, programach partnerskich, reklamie kontekstowej) może pomyśleć, że dobrze jest mieć stronę na wszystkie ciekawe i dające możliwość zarobienia pieniędzy tematy. Postaram się tu udowodnić, że jest inaczej.

1. Przyciągnięcie gości
Aby przyciągnąć odwiedzających na swoją stronę potrzebujesz:
a) odnośników na innych stronach, w które ludzie klikną,
b) pojawienia się strony w wyszukiwarce na hasła, które ludzi interesują.

W pierwszej kwestii sprawa jest banalnie prosta -- właściciele innych stron z własnej woli nie będą kierować uwagi swoich gości na inne, ich zdaniem nieciekawe, strony. Tak samo żaden z gości Twojej strony nie poleci jej znajomym, gdy nie wyda się mu ona ciekawa.

Druga kwestia jest nieco mniej oczywista, ale ponoć nowoczesne wyszukiwarki (np. Google) wyżej umieszczają w wynikach wyszukiwania witryny, które napisane są na konkretny temat i zawierają dużo treści związanej z tym, czego szukano.

2. Zatrzymanie gości
Bez względu na to, czy dostajesz wynagrodzenie za klikanie w reklamy czy prowizję od polecenia klienta, musisz gościa na stronie zatrzymać jak najdłużej. Im dłużej jest on na stronie, tym większa szansa, że zrobi to, co przyniesie Ci dochód. Jeśli zaraz po odwiedzeniu strony mu się ona nie spodoba i go nie zaciekawi, nie masz szans na jego zatrzymanie.

Jeśli człowiek wejdzie na Twoją stronę bo zainteresowały go informacje o wycieczkach rowerowych a Ty poświęcasz im tylko jedną stronę (pozostałe są o zwyczajach godowych europejskiego ptactwa wodnego i sposobach przygotowania ciasta do pizzy), prawie na pewno nie zabawi na niej dłużej, bo nie znajdzie na niej nic więcej, co by go zainteresowało.

3. Dopasowanie metod zarabiania pieniędzy do treści
Czy wyobrażasz sobie, byś dał się przekonać do zakupu książki o gotowaniu odwiedzając serwis o tuningu silników motocyklowych? Ja sobie tego nie wyobrażam.

Dobranie odpowiednich produktów (usług), które polecasz (reklamujesz) do treści, które oferujesz na stronie jest koniecznością. I dodam od razu, że lepiej jest dopasowywać reklamy do treści a nie treść do tego, na czym możesz zarobić. Oczywiście, jeśli chcesz promować hosting w jakiejś firmie kont www, możesz założyć witrynę na temat tworzenia stron www, albo zbliżony. Czy jednak naprawdę warto pisać o czymś, co Cię wcale nie interesuje? Jeśli masz możliwość pisać o tym, na czym się dobrze znasz i dobrać do tego reklamy, zrób tak.

Lepszy serwis niszowy, niż tandetna namiastka portalu
W czasach, gdy zaczynałem swoją karierę w internecie, widywałem dość często strony typu:
Witaj w portalu NAZWA! Znajdziesz tu wszystko, co Cię interesuje -- darmowe gry, mp3, zdjęcia do ściągnięcia, programy, recenzje filmów i opis mojego hobby itd.
Jak można się domyślić, na takich stronach nie było nic ciekawego, bo jedna czy dwie piosenki, parę zdjęć (w tym zdjęcie klatki z chomikiem) nikogo nie zaciekawią.

Lepszy serwis niszowy, choćby ta nisza była dość wąska. Niszę zawsze można łatwo rozszerzyć, gdy wiesz, czym goście interesują się na Twojej stronie najbardziej. Łatwiej rozszerzyć wąski profil działalności by pozyskać więcej gości, niż zdobywać więcej treści przy bardzo szerokiej tematyce. Na niszy łatwiej zdobyć wiarygodność (no tak, ten człowiek wie, o czym pisze, skoro na temat hodowli jabłoni napisał 10 artykułów).

Oczywiście, jeśli chcesz całymi dniami siedzieć nad swoją stroną, uczyć się nowych rzeczy i zbierać materiały, nic nie stoi na przeszkodzie. Ale wiem, że chciałbyś dużo zarobić możliwie niskim nakładem pracy. Tak jak ja. I tak jak każdy, bo zdrowy na umyśle unika pracy...

Artykuł jest dostępny do darmowego przedruku w serwisie Artelis.pl.


Przeczytaj resztę artykułu...

czwartek, 11 stycznia 2007

Podstawy zarabiania w internecie

Jeśli chcesz zarabiać w internecie, masz kilka możliwości, choć nie jest ich wcale tak dużo, jak by się zdawało na początku.

Możliwości te to:

  1. udostępnianie płatnej ciekawej zawartości (np. artykuły),
  2. sprzedaż własnych produktów lub usług, "fizycznych" (np. strona firmy przeprowadzkowej czy sklep z częściami samochodowymi),
  3. sprzedaż własnych produktów lub usług "niefizycznych" (np. napisane przez siebie ebooki czy projektowanie stron www),
  4. umieszczenie na swojej stronie reklam cudzych produktów, usług, stron.

1. Udostępnianie płatnej treści
Sprowadza się do tego, że tworzysz coś, wrzucasz na stronę i każesz płacić za dostęp do tego. Działają tak na przykład archiwa artykułów prasowych i serwisy z tekstami na jakiś konkretny temat (np. o ebiznesie).

2. Sprzedaż fizycznych produktów
Najbardziej oczywiste, traktujesz internet jak ogłoszenie w książce telefonicznej czy sklepową witrynę. Tu dość łatwo zacząć biznes, nie trzeba wynajmować pomieszczenia, kupować wyposażenia i wydawać pieniędzy na zapas sprzedawanego towaru. Tanie konto www, darmowe oprogramowanie sklepu internetowego, kontakt z hurtownią pozwalający na zamawianie tylko potrzebnego towaru.

3. Sprzedaż niefizycznych produktów
Sprawa jeszcze prostsza, bo praktycznie wymaga tylko siedzenia przy komputerze. Łatwiej sprzedawać produkty niż usługi, bo ebook czy raport czy cokolwiek innego powstaje raz a dzięki sklepowi internetowemu możesz sprzedawać go w nieskończoność. Pracujesz raz, zarabiasz przez długi czas (jest to zresztą definicja pasywnego dochodu). Jeśli sprzedajesz usługi, musisz je wykonywać za każdym razem, gdy uda Ci się je sprzedać.

4. Reklamy
Typowe dla dużych i mniejszych portali, coraz popularniejsze na stronach osobistych, blogach, stronach o czyimś hobby, etc. Najprostsze rozwiązanie, bo też nie wymaga nakładu pracy.

Na swoich stronach przetestowałem zwłaszcza punkt ostatni, czyli reklamy. I mam tu na myśli zarówno zwykłe reklamy, bannery, rozliczane za kliknięcia czy wyświetlenia ale i mniej typowe reklamy, czyli... programy partnerskie.

Jeśli miałbym określić przyszłość zarabiania na blogach, będzie nią właśnie umieszczanie na tychże blogach cudzych reklam. Autor skupia się na pisaniu nowych postów, ściąganiu gości i zatrzymywaniu ich u siebie, zarabiając niejako przy okazji. Ponieważ te metody przetestowałem, nimi będę zajmować się przede wszystkim.


Przeczytaj resztę artykułu...

środa, 10 stycznia 2007

Wprowadzenie

Witaj!

Nazywam się Krzysztof Lis i od jakiegoś czasu prowadzę w internecie kilka blogów. Celem moim jest zarabianie pieniędzy z pomocą blogów. Będę się tu dzielić moimi osiągnięciami, spostrzeżeniami, znale­zio­nymi materiałami, etc.

Pierwszy blog (Blog from Poland) założyłem we wrześniu 2005 roku i pisałem go z początku dość regularnie. Później ochota na pisanie mi przeszła, gdy zobaczyłem, że nie przynosi to żadnych korzyści. Dodatkowo demotywująco zadziałała na mnie lektura książki "Blogi od A do... sławy i pieniędzy" Agnusa McLeoda. Według tej książki nie powinienem pisać bloga o wszystkim i o niczym, bo to do niczego nie doprowadzi...

Skoro tak, wydzieliłem posty o moim ulubionym hobby (ASG - Air Soft Gun) do osobnego bloga -- Airsoft from Poland. Mam też blog o moim samochodzie, którym jest kempingowy volkswagen transporter T3. Ostatnio założyłem sobie jeszcze ten blog oraz blog Ekoenergia - odnawialne źródła energii i biopaliwa. Z ich pomocą zamierzam osiągnąć pasywny dochód by móc kiedyś zostawić pracę i delektować się wolnym czasem. ;)


Przeczytaj resztę artykułu...